logo
Witamy Gościa! Aby wykorzystać wszystkie możliwości proszę Zaloguj albo Rejestruj.

Zgłoszenie

Icon
Error

Opcje
Idź do ostatniego postu Idź do pierwszego nieprzeczytanego
Offline Krzysztof Duda  
#1 Wysłane : 4 lipca 2011 13:21:24
Krzysztof Duda

Ranga: Advanced Member

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-06-09
Posty: 34

Proszę o informację, czy istnieje możliwość częstszego sprzątania ulic i chodników w śródmieściu Katowic - mam na myśli obszar minimum od Kopernika do Mickiewicza i od Mikołowskiej-Placu Wolności-Sokolskiej do Damrota. Problem zalegających śmieci jest szczególnie widoczny w niedzielę, kiedy po sobotniej nocy śródmieście wygląda jak pobojowisko. Co gorsza na chodnikach przy Mikołowskiej w niedzielne poranki regularnie można zobaczyć także truchła zwierząt potrąconych przez samochody (najczęściej kotów).

Ponadto proszę o informację czy jest możliwość by poza zamiataniem chodniki były też myte - plamy są szczególnie widoczne na ulicy Mariackiej, ale też w innych częściach wskazanego obszaru.

Jeśli temat nie pasuje do kategorii, proszę o przeniesienie go do właściwej.
Członek Rady Jednostki Pomocniczej nr 11 Wełnowiec-Józefowiec

http://welnowiec.katowice.eu
Offline Dawid Ślusarczyk  
#2 Wysłane : 4 lipca 2011 15:48:35
Dawid Ślusarczyk

Ranga: Platinum Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-03-29
Posty: 503
Polska
Lokalizacja: Dąbrówka Mała

Dołączam się do powyższego wniosku - chciałbym także poprosić o to, by w kwestii planowanych działań mających dodatkowo (czyli bez wliczania obecnie realizowanych w trybie normalnym zadań) rozwiązać problem ładu przestrzennego wypowiedział się architekt miasta.

Z braku urbanisty miejskiego jest to prawdopodobnie najbardziej odpowiednia osoba, do której można by kierować takie zapytania.
Offline Aleksander Zamorski  
#3 Wysłane : 6 lipca 2011 15:45:48
Aleksander Zamorski

Ranga: Junior Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-07-05
Posty: 26

Do kwestii sprzątania przyłączam się całym sercem. Warto by może także poinstruować policjantów i strażników miejskich (którzy włóczą się smutnie szukając "najsłabszych" ofiar - strażnicy rzecz jasna) by bez skrupułów wlepiali mandaty za papierki i niedopałki rzucane na ziemię. "Chlewizm" Polaków jest już prawie przysłowiowy. Pomysłem mogłoby być odpracowanie mandatów przy sprzątaniu miasta - 100PLN = jedna dniówka z miotłą na chodniku, przy pieleniu klombów lub odśnieżaniu śródmieścia... Łopat i mioteł nie starczy :) Za granicą działa.

Do Dawida:
Nie liczyłbym zbytnio na architekta - fakt zburzenia kielichów dworca i wybór koncepcji zagospodarowania dworca i okolic jest wystarczającym dowodem jego dyletanctwa. Niestety "planiści przestrzenni" naszego miasta także wpadli w amok pozbywania się architektonicznych pozostałości po minionej epoce. Jestem w stanie zrozumieć dwa warianty, przy zostawieniu i lepszym zagospodarowaniu dużej otwartej przestrzeni publicznej Placu Szewczyka (jakiś park?), a nie zatkaniu go kolejnym "supermarketem".

Wariant 1 - Burzymy wszystko i robimy fajną, nowoczesną i odważną architekturę "od zera".
Wariant 2 - Zostawiamy zabytkowe kielichy i wkomponowujemy je w fajną, nowoczesną i odważną architekturę.

W zamian tego zafundowano nam wariant inny, z mierną, typowo-obło-modną, szklano-metalową, molochową architekturą galerii handlowej i nowy dworzec z może odbudowanymi kielichami... To tak jakby spalić Słoneczniki Van Gogha i potem powiesić odmalowaną przez studentów kopię - chyba jako karykaturę. Ot była sobie przestrzeń...
Offline Tomasz Wróżyna  
#4 Wysłane : 11 lipca 2011 11:47:36
Tomasz Wróżyna

Ranga: Senior Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-03-28
Posty: 61

Prosze o informację czy harmonogram czyszczenia ulicy Mariackiej przewiduje działania z użyciem maszyn czyszczących tylko z okazji wizyt jakis komisji?
Ostatnie szorowanie miało miejsce 13 czerwca - park maszyn był imponujący, od tego czasu płytki granitowe troszkę sie już kleją; przy panującej temperaturze są siedliskiej zarazy - spadnie na miasto?
:S
Offline d.drzeniecki  
#5 Wysłane : 8 września 2011 22:53:52
d.drzeniecki

Ranga: Expert Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-09-07
Posty: 97

Dziękuję: 2 razy
Podziękowano: 2 raz (y) w 1 postu (ów)
Ulice są brudne i to jest fakt. Jeżeli były by częściej sprzątane i myte to by mniej energii i pieniędzy za każdym razem to kosztowało. Trzeba dbać o miasto. Strasznie denerwujące w Katowicach jest zupełny brak dbania o już wyremontowane ulice, place i budynki. Sam remont nie starcza, bo później trzeba też o nie później dbać... Wystarczy spojrzeć na Mariacką...
Offline d.drzeniecki  
#6 Wysłane : 3 października 2011 21:07:02
d.drzeniecki

Ranga: Expert Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-09-07
Posty: 97

Dziękuję: 2 razy
Podziękowano: 2 raz (y) w 1 postu (ów)
Już nie mogłem wytrzymać i zrobiłem zdjęcia ulicy Mariackiej, bo to się w głowie nie mieści. Stan w jakim jest ulica woła o pomstę do nieba. I nie chodzi tutaj już tylko o sama czystość, ale o zwykłe zaniedbanie. Nie wystarczy zrobić remontu, trzeba też potem o wyremontowaną przestrzeń dbać ! Gdy trzeba coś doraźnie naprawić to się to robi. Ulica została puszczona samopas, w sumie tak jak całe śródmieście. Komórka odpowiedzialna za porządki i utrzymanie w należytym stanie technicznym i wizualnym przestrzeni publicznych miasta nie zdaje egzaminu. Może powinno się ją zlikwidować i zlecić to prywatnej firmie od której łatwiej jest wyegzekwować należyty poziom usług?! Czy tak trudno jest utrzymywać w porządku miasto ? Czy to przerasta może naszych urzędników? Ludzi nie obchodzi ile na to wydaje się pieniędzy, ma być czysto, schludnie i koniec ! W Amsterdamie, Nowym Jorku, czy też nawet Krakowie są tysiące przechodniów na ulicach a zachowany jest ład.


nawierzchnia totalnie brudna, pokrzywione kratki przy kamienicach, jakieś deski !

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

"elita" wraz z równo ułożonym, czystym koszem

UserPostedImage

UserPostedImage

uszczerbione płytki

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

płytki i kostki z wykruszonymi fugami

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

stojaki na rowery, a raczej to co z nich zostało

UserPostedImage

UserPostedImage

urwany słupek

UserPostedImage

rdzewiejący słup ogłoszeniowy uginający się od plakatów

UserPostedImage

jakieś pozostawione taśmy a posadzce !

UserPostedImage

wykrzywione, zniszczone kratki z których wystają chwasty !

UserPostedImage

UserPostedImage

brudne, zniszczone ławki z równie brudną posadzką

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

brudne zniszczone, bez wieczek kosze (praktycznie każdy tak wygląda w odnowionym kwartale!)

UserPostedImage

UserPostedImage

estetyka ogródków nie jest lepsza, jakies grube kable wyglądające strasznie ! Kto na to pozwolił !?

UserPostedImage

UserPostedImage

UserPostedImage

kolejne zaniedbanie... Od kiedy wiemy, ze nie wygraliśmy ESK ? Pół biedy gdyby wszystkie wisiały tak samo, a połowy nie ma a droga połowa posterów wisi jak im się podoba. Do tego metalowe uchwyty i tandetne donice szpecące piękne latarnie

UserPostedImage

wszechobecne śmieci, rozumiem, że ekipy sprzatające omijają donice z lenistwa ? Albo o zgrozo tam to zamiatają ?!

UserPostedImage

UserPostedImage

zieleń na Stanisława

UserPostedImage

zniszczone oświetlenie

UserPostedImage

lampy w posadzkach oświetlające drzewa i inną zieleń w większości też w nocy nie działają !

UserPostedImage



wszystko opada !

Mam nadzieję, że pan Jedlecki zrobi o tym artykuł na gazeta.pl
Offline Aleksander Zamorski  
#7 Wysłane : 4 października 2011 10:37:06
Aleksander Zamorski

Ranga: Junior Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-07-05
Posty: 26

Niestety kij ma zawsze dwa końce. Ulice "same" się nie brudzą, a jeśli nawet to wymagałyby wtedy sprzątania trzy razy do roku. Problemem są ludzie, którzy są niechlujami i zanieczyszczają przestrzeń publiczną. Nie raz i nie dwa prawie dostałem w dziób, bo zwróciłem komuś uwagę, że "coś Panu wypadło". Zeżarłem chipsy - bach opakowanie na ziemię, dopaliłem papierosa - zadepczę na chodniku lub wywalę przez okno samochodu, wychlałem napój - łup butelka na chodnik (dobrze jeżeli przynajmniej z PET), chce mi się "lać" - "gdzie najbliższa brama/mur?" i można by tak w nieskończoność. Piątek piątkiem, sobota sobotą, ale kutura osobista obowiązuje zawsze. A kultura osobista, to m.in. nie ładowanie się z buciorami na czyjeś podwórko. Jej brakiem natomiast jest zawłaszczanie własnym wygodnictwem i brakiem poczucia estetyki przestrzeni publicznej uzewnętrzniane "nonszalanckim" pozbywaniem się odpadków np. na Mariackiej. Może jak w Singapurze wprowadzić horrendalne grzywny za zaśmiecanie miejsc publicznych z pręgierzem/chłostą włącznie? :) Pokutuje niestety przeświadczenie - nie mój plac to może być "syf"... Pamiętam w jakim byłem szoku jak zobaczyłem w Holandii jak mieszkańcy i sklepikarze myją chodnik przed swoim gospodarstwem (nawet na wioskach). Polak to jeszcze niestety Homo Sovieticus. Wiadomo, że niechlewienie wychodzi taniej niż sprzątanie, ale co ich to obchodzi - wolą krzyczeć, że piątkowe "rzygi" na Mariackiej śmierdzą im w sobotą, bo miasto nie sprząta.

A swoją drogą to koszy jest za mało. Nie raz donosiłem jakiś papierek czy coś tam do domu, ponieważ nie doczekawszy się kosza schowałem go do kieszeni :)

Pozdrawiam
Aleksander Zamorski
Offline Włodzimierz Staroń  
#8 Wysłane : 4 października 2011 11:49:40
Włodzimierz Staroń

Ranga: Fresh Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-10-04
Posty: 1

Panie Drzeniecki a mnie akurat obchodzi ile miasto na to wydaje! Im bardziej nasza "złota młodzież" będzie śmiecić na Mariackiej i nie tylko tym częściej i dokładniej za nasze pieniądze ma być po nich sprzątane? Pieniądze z miejskiej kasy wydajesz Pan lekką ręką, w innych tematach też, a przyszło Panu do głowy, że może inni mieszkańcy widzą ważniejsze potrzeby? Ja na ten przykład na Mariacką nie chadzam i chciałbym więcej ścieżek rowerowych, a te co są mogłyby być lepsze. Jak się Panu zachce parkingu pod Pana domem to też Pan napiszesz, że ma być i koniec bo ludzie tak chcą?? Pisz Pan za siebie, a nie za wszystkich mieszkańców.

Wykrzykników żeś Pan nastawiał w swojej wypowiedzi to może będziesz Pan równie stanowczy wobec niechlujów i zaczniesz zwracać uwagę że plują, śmiecą i leją po bramach? Jakby każdy tak robił może za jakiś czas byłoby nieco czyściej. W pełni popieram pomysł Pana Zamorskiego - większe i przede wszystkim konsekwentnie wlepiane grzywny, a za te pieniądze akcje edukacyjne, nowe kosze na śmieci, więcej toi-toiów, może jakieś wybiegi dla psów?

Czekam na stanowisko Urzędu w tej sprawie.
Offline d.drzeniecki  
#9 Wysłane : 4 października 2011 13:05:37
d.drzeniecki

Ranga: Expert Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-09-07
Posty: 97

Dziękuję: 2 razy
Podziękowano: 2 raz (y) w 1 postu (ów)
^^Spłaszcza pan problem. Tutaj nie chodzi jedynie o Mariacką, ale o podejście UM do całego śródmieścia (mówię o śmieciach, brudzie i zniszczonych elementach małej architektury). Chodzi o zostawienie go samemu sobie. Nikt o to miasto nie dba. Sprzątanie odbywa się na zasadzie odfajkowania. Mariacka pięknie obnażyła niemoc katowickiego urzędu miasta. Oczywiście akcja edukacyjna jest oczywiście potrzebna, ale to problemu nie rozwiąże, tak jak nie rozwiązało problemu w innych miastach w Europie, a zwalanie wszystkiego na młodzież jest przejawem chamstwa i totalnej ignorancji. Tam gdzie są duże skupiska ludzi będzie brudno, a zadaniem miasta jest to posprzątać. Mnie nie odpowiada życie w brudzie i chaosie.

Co do parkingów pod moim domem to poruszam się po mieście rowerem, pieszo i komunikacją publiczną. Zatem pudło. Jestem za ograniczaniem ruchu samochodowego.

Co do ścieżek rowerowych to tez uważam, że powinno ich być więcej.
Offline Admin (Wydział Promocji)  
#10 Wysłane : 6 października 2011 13:25:02
Admin (Wydział Promocji)

Ranga: Administrator

Grupy: Registered, Administrators
Przyłączony: 2011-02-10
Posty: 139

Nie zamierzamy zostawiać Mariackiej samej sobie i chcemy by było to miejsce czyste, gdzie ludzie mogą się spotkać i kulturalnie spędzać czas. Ulica Mariacka już teraz jest najczęściej czyszczoną ulicą w mieście, a w przyszłości będzie czyszczona jeszcze częściej i dokładniej - odpowiednie działania organizacyjne zostały już podjęte. Niestety dodatkowym problemem, z którego mało kto zdaje sobie sprawę jest wybrany przez projektanta rodzaj nawierzchni - elegancki, ale wyjątkowo trudny i kosztowny w czyszczeniu.

Mimo to w tym miejscu jedną rzecz trzeba postawić jasno - wszelkie działania związane ze sprzątaniem ulic, w tym także Mariackiej NIE będą prowadzone bez względu na koszty. O czystość na Mariackiej (i nie tylko) powinni również dbać sami mieszkańcy i użytkownicy. Niesprzątanie po psach, śmiecenie, załatwianie potrzeb fizjologicznych w miejscach publicznych i dewastowanie mienia publicznego to, jak słusznie zauważył jeden z Panów, problemy na skalę całego miasta (i w zasadzie również kraju). Każdy z nas może jednak zadbać o poprawę sytuacji we własnym zakresie - zaczynając od siebie, pilnując swoich znajomych, zwracając uwagę nieznajomym lub informując odpowiednie służby o zauważonych nieprawidłowościach. Znakomitym przykładem była akcja "HAVE FUN NO TRASH - czyli nie robię syfu na Mariackiej":

https://www.facebook.com....php?eid=149500711781212

Wysokość mandatów jest problemem na poziomie Ministerstwa, a Straż Miejska już w tej chwili traktuje Mariacką priorytetowo, delegując tyle patroli ile jest w stanie.
Offline Krzysztof Duda  
#11 Wysłane : 6 października 2011 13:33:13
Krzysztof Duda

Ranga: Advanced Member

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-06-09
Posty: 34

Aby utrzymać Mariacką w porządku konieczna jest tam obecność służb porządkowych przez cały czas i uważam, że właściciele lokali powinni wspólnie opłacić stałą obecność służb pilnujących porządku - prywatnych lub, jeśli jest to możliwe przy takim źródle finansowania, miejskich. Mam tu na myśli zarówno osoby sprzątające, jak i ochronę.

Bardzo ważnym mankamentem mariackiej jest brak toalet publicznych. Zamiast obecnie stojących tam TOI TOI (które odstraszają od korzystania z nich) proponuję by jeden z parterowych lokali w całości zamienić na nowoczesną toaletę, która będzie bezpłatna i czynna całą dobę. Koszty utrzymania takiej toalety oraz utrzymania w niej na bieżąco porządku na pewno będą niższe niż usuwanie smrodu z całej długości Mariackiej (bo niektórzy jej entuzjaści potrafią sikać dosłownie na środku ulicy).
Członek Rady Jednostki Pomocniczej nr 11 Wełnowiec-Józefowiec

http://welnowiec.katowice.eu
Offline Aleksander Zamorski  
#12 Wysłane : 6 października 2011 13:56:17
Aleksander Zamorski

Ranga: Junior Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-07-05
Posty: 26

d.drzeniecki napisał:
Cytat:
(...) zwalanie wszystkiego na młodzież jest przejawem chamstwa i totalnej ignorancji (...)


Panie D. Drzeniecki pierwsza kwestia to kultura dyskusji - nie jesteśmy tu po to, aby się wzajemnie obrażać, lecz żeby wymieniać pomysły, idee i spostrzeżenia. Oczywiście może Pan zaklinać rzeczywistość, ale fakt pozostanie faktem - na Mariackiej w przygniatającej większości bawi się młodzież (zarówno metrykalna jak i psychiczna - niektórzy zostają dziećmi do późnej starości). Osobiście jako trzydziestolatek też lubię się bawić w miejscach publicznych, lecz zawsze staram się powściągnąć nihilizm i zanieść tą butelkę/kubek/kiepa nawet i kilkadziesiąt metrów do kosza zamiast ze szlachecką fantazją umieścić ją na chodniku.

d.drzeniecki napisał:
Cytat:
(...) Mnie nie odpowiada życie w brudzie i chaosie (...)


Mnie również, a ile razy w swoim życiu obywatela:
- zwrócił Pan uwagę komuś, kto zaśmieca przestrzeń publiczną,
- sprzątnął Pan "publiczny" śmieć?
Ja wielokrotnie i upomniałem prostaków, i zanosiłem śmieć (o ile nie wiązało się to zafajdaniem siebie) do kosza, i stawiałem wywrócone i rozsypane kosze w Parku Wełnowieckim. Zrzucanie wszystkiego na innych to także droga do nikąd - najlepiej działa zawstydzający przykład :)

Admin (Wydział Promocji) napisał:
Cytat:
(...) wybrany przez projektanta rodzaj nawierzchni (...)


Cóż, osobiście pracuję w projektowaniu dróg i chciałbym zauważyć, że to co napisał Admin jest nieco nieścisłe. W procesie inwestycyjnym rolę decydenta ma Inwestor i to on "wybiera" i akceptuje rozwiązania Projektanta lub wręcz je narzuca. Wielokrotnie spotykam się ze zwalaniem winy na Projektanta/Wykonawcę za decyzje podjęte przez Inwestora, który nie zastanowił się nad swoimi życzeniami i nie przeanalizował wszystkich przyszłych aspektów użytkowych. W tym przypadku inwestorem był UM (lub jego komórka zależna) zatem zdanie powinno brzmieć:

"Niestety dodatkowym problemem, z którego mało kto zdaje sobie sprawę jest wybrany przez Urząd Miasta (spośród zaproponowanych przez Projektanta) rodzaj nawierzchni - elegancki, ale wyjątkowo trudny i kosztowny w czyszczeniu."

Pozdrawiam serdecznie
Aleksander Zamorski
Offline Admin (Wydział Promocji)  
#13 Wysłane : 6 października 2011 14:22:00
Admin (Wydział Promocji)

Ranga: Administrator

Grupy: Registered, Administrators
Przyłączony: 2011-02-10
Posty: 139

Aleksander Zamorski napisał:
Cytat:


Admin (Wydział Promocji) napisał:
Cytat:
(...) wybrany przez projektanta rodzaj nawierzchni (...)


Cóż, osobiście pracuję w projektowaniu dróg i chciałbym zauważyć, że to co napisał Admin jest nieco nieścisłe. W procesie inwestycyjnym rolę decydenta ma Inwestor i to on "wybiera" i akceptuje rozwiązania Projektanta lub wręcz je narzuca. Wielokrotnie spotykam się ze zwalaniem winy na Projektanta/Wykonawcę za decyzje podjęte przez Inwestora, który nie zastanowił się nad swoimi życzeniami i nie przeanalizował wszystkich przyszłych aspektów użytkowych. W tym przypadku inwestorem był UM (lub jego komórka zależna) zatem zdanie powinno brzmieć:

"Niestety dodatkowym problemem, z którego mało kto zdaje sobie sprawę jest wybrany przez Urząd Miasta (spośród zaproponowanych przez Projektanta) rodzaj nawierzchni - elegancki, ale wyjątkowo trudny i kosztowny w czyszczeniu."

Pozdrawiam serdecznie
Aleksander Zamorski


Ma Pan rację co do zasady, niestety w przypadku inwestycji, o których ostatecznej postaci decyduje sąd konkursowy składający się z wielu różnych osób, na przykład przedstawicieli SARP, sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Zmiana jakiegokolwiek elementu w zwycięskim projekcie jest o wiele trudniejsza niż w przypadku zwykłego zamówienia.
Offline Aleksander Zamorski  
#14 Wysłane : 6 października 2011 14:41:20
Aleksander Zamorski

Ranga: Junior Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-07-05
Posty: 26

Być może, lecz nie zmienia to faktu, że "sąd konkursowy składający się z wielu różnych osób" powinien brać pod uwagę wszystkie aspekty, w tym również utrzymaniowe, a nie tylko czysto - w tym przypadku raczej brudno - estetyczne :)

Polska rzeczywistość jest dziwna i w procesie przetargowym pełna jest zagadek i trwonienia publicznych pieniędzy. Dla przykładu mamy przetarg na dokumentację projektową do którego startują np. dwie firmy. Firma A ma fachowców z wieloletnim doświadczeniem i daje ofertę za 100 tyś. PLN. Firma B to startujący na polskim rynku międzynarodowy moloch, nieznający specyfiki polskich rozwiązań i przygotowuje z gotowych fragmentów dokumentację za 70 tyś. PLN. Projektanci z firmy A zoptymalizowali rozwiązanie i realizacja inwestycji wyniesie 50 mln. PLN natomiast z firmy B mieli w nosie optymalizację (mniej czasu, mniej pracy, niższa cena) i realizacja wyniesie 70 mln. PLN. (w polskiej procedurze przetargowej o tym nie wiemy). Ostateczny koszt inwestycji to oczywiście 70,7 mln. PLN, zamiast 50,1 mln. PLN, bo jako najtańsza w przetargu na Projekt wygrała firma B. Ot taka mała dygresja :)
Offline d.drzeniecki  
#15 Wysłane : 2 grudnia 2011 22:44:27
d.drzeniecki

Ranga: Expert Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-09-07
Posty: 97

Dziękuję: 2 razy
Podziękowano: 2 raz (y) w 1 postu (ów)
brud i zniszczone elementy wystroju na Mariackiej dalej są, a tłumy przestały przychodzićw weekendy na ulicę wraz z przyjściem chłodów...
Offline Dawid Ślusarczyk  
#16 Wysłane : 3 grudnia 2011 12:29:40
Dawid Ślusarczyk

Ranga: Platinum Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-03-29
Posty: 503
Polska
Lokalizacja: Dąbrówka Mała

Kiedy myślę o brudnych ulicach nie wiedzieć czemu pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to młodzież. Nie trzeba być socjologiem by stwierdzić, że wychowanie młodych jest dalekie od ideału i mieć przy tym rację.

Zastanawiam się czy UM planuje lub byłby zainteresowany działaniem ukierunkowanym właśnie na zaadresowanie tego problemu. Gdyby tylko wykorzenić śmiecenie i plucie gumami gdzie popadnie miasto mogłoby w perspektywie kilku lat odmienić przyszły wizerunek ponosząc minimalne w stosunku do efektów pracy koszta.

Automatycznie, brak działań w tym zakresie powoduje zwiększone potrzeby finansowe związane z oczyszczaniem chociażby samego centrum w przyszłości.
Offline Marcin29  
#17 Wysłane : 8 sierpnia 2012 19:37:41
Marcin29

Ranga: Senior Boarder

Grupy: Registered
Przyłączony: 2011-12-21
Posty: 49

Jak można było przewidzieć, wielokrotne próby czyszczenia ul. Mariackiej nic nie dały.
Również ostatnia akcja jej czyszczenia (pewnie kosztowna) nie dała praktycznie żadnego efektu, nie licząc lekkiego rozjaśnienia, oraz porażającej ilości plam bo nieudolnych próbach usunięcia gum do żucia. Nieudolnych, gdyż powierzchnia ulicy jest chropowata a więc usunięcie takich gum jest niemożliwe.

Pytanie więc, czy miasto bierze pod uwagę ewentualnie wymianę nawierzchni ul. Mariackiej? Niestety rażąco nie zdała ona egzaminu, co więcej naraża Gminę bezustannie na ponoszenie znacznych kosztów prób jej czyszczenia. Co więcej za kilka lat tego typu płyty chodnikowe przy tak wielkiej intensywności ich użytkowania będą totalnie nieodwracalnie zdewastowane co już sprawia, iż odbiór estetyczny tej przestrzeni jest niezadowalający tak więc moim zdaniem bezsensowne są dalsze bezustanne próby reanimowania tej bez wąpliwości wadliwej nawierzchni.

Chciałbym zwrócić uwagę, iż np na ul. Florańskiej, Grodzkiej w Krakowie, również jest nawierzchnia kamienna, ale jest ona tego rodzaju, iż mimo intensywnego użytkowania, brud nie zostaje przez nią wchłonięty tylko spłukany, przy pierwszym lepszym deszczu.

Drugie pytanie natomiast brzmi, z jakiego materiału są płyty chodnikowe na ul. Mariackiej i sąsiędnich? albowiem dochodzą mnie nieraz słuchy, iż nie jest to czysty granit tylko konglomerat lastriko z pyłem granitowym.
Użytkownicy przeglądający ten temat
Guest
Skok do forum  
Nie możesz tworzyć nowych tematów w tym forum.
Nie możesz odpowiadać na tematy w tym forum.
Nie możesz usuwać swoich postów w tym forum.
Nie możesz edytować swoich postów w tym forum.
Nie możesz tworzyć ankiet w tym forum.
Nie możesz głosować w ankietach w tym forum.